13 maja, 2021

Pracować trzeba mądrze, nie długo

Pracować trzeba mądrze, nie długo

Prekrastynacja to tendencja do kończenia albo przynajmniej zaczynania zadań tak szybko, jak to możliwe, nawet kosztem dodatkowego wysiłku i tylko po to, by mieć coś „z głowy”.

Pytanie, czy to aby sensowna strategia? Słowo powstało w 2014 roku. Stworzyło je trzech psychologów z Penn State University. Zrobili to, kiedy zaskoczyły ich wyniki przeprowadzonego eksperymentu. David Rosenbaum, Lanyun Gong i Cory Adam Potts zaprosili 257 studentów do noszenia wiader. Dokładnie chodziło o to, że zabierali ich na początek wąskiej uliczki, w której stały dwa wiadra.

Jedno bliżej jej początku, drugie przy końcu

Zadaniem uczestników badania było to, by jedno z wiader przenieść na drugą stronę. Rozsądnym wyborem – zakładano – będzie przeniesienie wiadra, z którym trzeba było pokonać mniejszy dystans, by osiągnąć cel, a więc tego stojącego na końcu uliczki. Jednak ku zaskoczeniu autorów eksperymentu niemal wszyscy studenci łapali to, które stało na jej początku i przenosili je przez całą jej długość, po drodze mijając drugie. W ten sposób sami sobie utrudniali zadanie, a na pytanie o to, dlaczego tak robili, odpowiadali: „żeby mieć to szybciej z głowy”. Psychologowie zaczęli szukać wyjaśnienia, dlaczego tak się dzieje i zaraz pojawił się szereg pomysłów: od obciążenia pamięci roboczej (robimy coś szybko, żeby ją uwolnić), przez to, że czujemy się dobrze, kiedy coś robimy „od razu” i jesteśmy dzięki postrzegani jako pracowici, do tego, że sprawa jest naciągana i tak naprawdę dotyczy jedynie noszenia wiader.

Powód

Najważniejsze było jednak nie samo wytłumaczenie, „dlaczego” tak się dzieje, ale to, że zwrócono uwagę na całą kategorię osób: prekrastynatorów. Rzecz z całą pewnością nie dotyczy bowiem jedynie wiader. Przykłady z życia można mnożyć. – Ludzie odpowiadają na e-maile natychmiast po ich dostaniu, zamiast pomyśleć nad odpowiedzią. Ludzie wchodząc do sklepu spożywczego, rzeczy do koszyków pakują od samego wejścia, niosą ze sobą na drugą stronę sklepu, tam biorą kolejne zakupy i dopiero wracają z nimi do kas, nosząc to wszystko niepotrzebnie – zwracał uwagę prof. David Rosenbaum w rozmowie ze „Scientific American”. Wszyscy znamy ludzi, którzy wszystko, co mają do zrobienia, robią od razu. Lub wszystkie maile tytułują ASAP. Tymczasem, gdy się nad tym zastanowić, co zresztą psychologowie od niedawna robią, to w ten sposób robimy krzywdę i sobie, i pracy. Rzecz bowiem w tym, że jak coś robimy „na już”, to robimy to bez zastanowienia. A bez zastanowienia – znaczy sztampowo i tak samo jak zawsze. Nie korzystamy z nowych pomysłów, bo zanim się pojawią, praca jest skończona. Do tego prekrastynacja jest stresująca, bo w ten sposób zawsze mamy coś, co trzeba zrobić ASAP, oraz niepotrzebnie męcząca. Niepotrzebnie, bo po co nosić wiadro na większy dystans, niż potrzeba?

Dodaj komentarz