28 stycznia, 2022

Obalamy mity na temat lewoskrętnej witaminy C

Obalamy mity na temat lewoskrętnej witaminy C

Witamina C jest dobrze znana i ceniona za swoje właściwości. Ale oto jakiś czas temu internet objawił jej „lepszą” wersję, prawdziwą, uzdrawiającą i jedyną słuszną – lewoskrętną witaminę C.

Kosztuje krocie i ponoć jest panaceum na prawie wszystko. Przyjrzyjmy się, czym jest w rzeczywistości. W 1933 roku węgierski biochemik Albert Szent-György wyodrębnił z owoców papryki i zidentyfikował witaminę C. Cztery lata później za to odkrycie i ustalenie budowy chemicznej witaminy C otrzymał Nagrodę Nobla. Dziś wiemy, że jest ona niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Większość zwierząt i roślin wytwarza ten związek samodzielnie

Ale ok. 60 mln lat temu w wyniku dezaktywacji genu odpowiedzialnego za biosyntezę witaminy C z glukozy człowiek stał się niezdolny do wytwarzania tego związku i od tamtej pory zmuszony jest czerpać go z zewnątrz. W postaci naturalnej witamina C jest dość powszechna – znajdziemy ją przede wszystkim w licznych świeżych warzywach i owocach oraz śladowo w produktach zwierzęcych – głównie w wątrobie. Ze względu na wysoką wrażliwość witaminy C na działanie czynników zewnętrznych takich jak wysoka temperatura, wystawienie na światło czy kontakt z powietrzem największa jej zawartość jest w produktach świeżych, a nie przetworzonych. Witamina C jest odpowiedzialna za aktywację wielu enzymów w organizmie, ułatwia przyswajanie żelaza, utrzymuje prawidłowy stan tkanki łącznej, wzmacnia dziąsła i zęby, wzmacnia odporność organizmu na infekcje, ułatwia gojenie ran, a nawet stabilizuje psychikę.

Jej obecność w organizmie jest więc niezwykle istotna

W dawnych czasach niedobory witaminy C wywoływały szkorbut – chorobę typową dla marynarzy objawiającą się krwawieniem i owrzodzeniem dziąseł. Co ciekawe – szkocki lekarz James Lind był w 1747 roku autorem pierwszego badania klinicznego, dzięki któremu udowodnił, że jedzenie cytrusów przez marynarzy leczy szkorbut. Nie wiedział jednak, że odpowiedzialna jest za to witamina C – odkryta dopiero 186 lat później. W dzisiejszych czasach niedobory witaminy C są niezwykle rzadkie, a społeczeństwa (zwłaszcza zachodnie) spożywają znacznie większe ilości witaminy C niż minimalne zalecane normy. Przekroczenie tych wskazań wcale nie jest takie trudne. Rekomendowane spożycie witaminy C dla dorosłego człowieka wynosi 45 do 90 mg na dobę. Średniej wielkości czerwona papryka waży ok. 230 g i zawiera ok. 240 mg witaminy C, a więc ponad czterokrotnie więcej niż zalecana dawka. Jednak organizm doskonale radzi sobie z nadwyżkami i nadmiar witaminy C wydalany jest z moczem. O ile dziś dostęp do naturalnych źródeł witaminy C nie stanowi większego problemu dla większości społeczeństw, to jeszcze 100 lat temu niedobory tej substancji były bardzo odczuwalne. Ratunkiem okazała się wówczas syntetyczna witamina C – to odkrycie z 1933 roku przypisuje się polskiemu bochemikowi Tadeuszowi Reichsteinowi. Niezależnie syntezy witaminy C dokonał również brytyjski badacz Walter Norman Haworth.

Dodaj komentarz